Wiesław Sokołowski - trwanie - pismo literackie 2016                                       Zrzeszenie Artystyczne ZA

















 
Rok założenia: 1986
ISSN 1507-9341

słowo o
TRWANIU

trwanieza@gmail.com 

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.


WIESŁAW SOKOŁOWSKI
red. naczelny "Trwania"


***


Wywiady

z Wiesławem Sokołowskim



*

PRZYZWOICI


BANDYCI


> część pierwsza

> część druga

> część trzecia


*

I tego będę się 

nadal trzymał


> rozmowa


*

CIĄGLE  NAS  UCZĄ  
JAK  MAMY
SKAKAĆ  PRZEZ  KIJ

czyli jak sobie sami szkodzimy
> wywiad


*

Ptaki Niezwyciężone
Polskie Niezalezne Media


*

wywiad z 2004

*

Zygmunt Trziszka (1937-2000)
tak pisze:

Wracając do Sokołowskiego - mamy do czynienia z prekursorem, mamy do czynienia z autorem, który nie pisze po to, żeby w ogóle pisać, tylko pisze dlatego że musi, że dyktat rzeczywistości go tak miażdży, maceruje, niszczy, że on się zachowuje adekwatnie do tej sytuacji, do tego położenia, że po pierwsze chce przetrwać ten okres, no, koncentracyjny. Przede wszystkim to wmawia sobie, że nie jest tak strasznie, bo przecież jak ktoś jedzie kolejką EKD, a jego kolejka w stronę Rawki podobna jest do EKD. To nie były warunki okupacyjne, że nagle ktoś leży, ktoś zabity, ktoś roztrzaskany – i właściwie mord psychiczny, to jest podstawowa forma morderstwa, która uprawiana jest w czasach wyspecjalizowanego, a bez mała skomputeryzowanego totalitaryzmu.

więcej




***


KALENDARIUM ZA


***

WIESŁAW SOKOŁOWSKI
i jego książki

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.




 

FILM SZTUKA KASY

www.youtube.com/watch_popup 

FILM WIERSZ PRZESŁANIE
www.youtube.com/watch_popup

FILM ODEZWA DO WSTYDU
www.youtube.com/watch_popup

FILM ODEZWA DO KOŁKA W PŁOCIE
www.youtube.com/watch_popup

FILM ODEZWA DO NIKOGO
www.youtube.com/watch_popup



Sokół w Belwederze

Kancelaria Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej
zaprosiła Agnieszkę
i Wiesława Sokołowskich
do BELWEDERU dnia
26 stycznia 2010 roku,
gdzie o godzinie 13 – tej
odbyła się ceremonia
odznaczenia Wiesława
Sokołowskiego Krzyżem
Kawalerskim Orderu
Odrodzenia Polski

Do najważniejszych
odznaczeń państwowych
należą: Order Orła
Białego, Order Virtuti
Militari i Order
Odrodzenia Polski,
a także Order Zasługi
Rzeczypospolitej Polskiej .
Zgodnie z ustawą z
16 października 1992 r.
o orderach
i odznaczeniach
( Dz. U. z 1992 r. nr 90,
poz. 450, z późn. zm.),
ordery przyznaje
prezydent RP z własnej
inicjatywy oraz na wniosek
premiera bądź Kapituły
Orderów.

Order Odrodzenia Polski
ustanowiony w 1921 r.
nadawanyjest za wybitne
zasługi położone w służbie
państwui społeczeństwu,
a zwłaszcza za wybitne
osiągnięcia w działalności
publicznej podejmowanej
z pożytkiem dla kraju, za
szczególne zasługi dla
umacniania suwerenności
i obronności kraju, dla
rozwoju gospodarki
narodowej, służby
publicznej, za wybitną
twórczość naukową,
literacką i artystyczną,
za wybitne zasługi dla
rozwoju współpracy
Rzeczypospolitej Polskiej
z innymi państwami
i narodami.

Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.



***

NAGRODA
PREZYDENTA
SKIERNIEWIC




***

WIESŁAW  SOKOLOWSKI 

BRAK

HONORU ?

 

1.   zaszczuli nas

swoimi ideologiami

swoimi utopiami

swoimi poetami

 

2.   zaszczuli nas

swoimi urojeniami

swoimi uproszczeniami

swoimi filozofami

 

3.   zaszczuli nas

swoją przewrotnością

swoją przebiegłością

swoją kłamliwością

 

4.   zaszczuli nas

swoją bezczelnością

swoją pazernością

swoją bezkarnością

 

5.    zaszczuli nas

swoja służalczością

swoją nikczemnością

swoją żygliwością

 

6.    zaszczuli nas

swoim szulerstwem

swoim szalbierstwem

swoim zdzierstwem

 

7.    coda

oto ich czyn:

brak honoru

oto ich przesłanie:

brak danego nam

              i Bogu

s ł o w a

12.09.2015

 

***

WIESŁAW SOKOŁOWSKI

By Poetów

nie zabijano ?

                                                            

- G. B. 


1.

chodzi

o to

 

by szubrawcy

nam historii

na naszą zgubę

nie pisali

 

by chamów

i prostaków

na prezydentów

nam nie

wybierano 

 > więcej


 


MIECZ

za tych bandziorów
co nas nachodzą
tutaj latami
przepraszam cię żono


za te kanalie
co od zawsze
po cudzych kątach
grzebią, węszą, szperają
przepraszam cię żono


za tą sobaczą swołocz
co Polskę
na oczach naszych
z żywej skóry obdzierają
przepraszam cię żono


za ten pomiot odmóżdżony
co od wielu pokoleń
jest pod jawną i skrytą
ochroną
przepraszam cię żono


za tych co zdradę
bez cienia żenady
pod niebiosa wychwalają
przepraszam cię żono


nie mogę się
z tym wszystkim pogodzić
więc z obawy i z lęku płyną
moje słowa


przepraszam cię
za każdy szary dzień
i za nic też


przepraszam cię żono
moja żono


Rawka
marzec 2012



***

POMNIK
UMARŁYCH
I ŻYWYCH



Krzyż z Krakowskiego

Przedmieścia

wzniesiony z lęku i trwogi

milionów

uświęcony –

naszą pieśnią

naszą mową

ma nie istnieć ?


Krzyż

i polskie kobiety

pod nim bite

azjatyckim sprytem

ma nie istnieć ?


Krzyż

wyświęcili

i wyparli się go zarazem

hierarchowie

judasze

ma nie istnieć ?


Krzyż

i otchłań co rośnie w nas

otchłań soczysta zielona

tak jakby z niej miała być

rzeźbiona suwerenna

korona

ma nie istnieć ?


Krzyż

szczerości, prawości

szacunku i godności


żywy ogień chwili

jeśli zapłonie staje się –


i wiecznością i pomnikiem

umarłych i żywych

ma nie istnieć ?


Rawka, dnia 25 października 2010 roku

***

CO CI ZROBIONO
POLSKO

- Jerzemu Juliuszowi Emirowi


1.

co ci zrobiono

Polsko

jakiż to koń

trojański

wjechał w progi

twe niezdobyte

i w serca

niezwyciężone…

 

2.

co ci zrobiono

Polsko

o, córo

nieba i ziemi

panno dojrzałych

kłosów zatracenia

pachnących pól

łubinu

jaśminu

wyciętych skrycie

spod okna

dzieciństwa

mego

co ci zrobiono?

 

3.

co ci zrobiono

Polsko

… powolutku idziem…

… powolutku myślem …

… potaniutku żyjem …

bo nie sposób siać

ani nadziei

ani dochodzić

praw swoich

 

4.

co ci zrobiono

Polsko

ja

schylony stoję

w środku nocy

swojej

ot, gałąź

a na niej nie ptaki

- na niej powróz

zawieszono

ot, życie

a w nim nie radość

- w nim zdradę

wywyższono

- to ci Polsko zrobiono

- to ci Polsko zrobiono



druk "Trwanie pomimo"
str 140 rok wydania1993


WIESŁAW SOKOŁOWSKI

***

OPINIE

 


Wiesław Sokołowski
- jeden najwybitniejszych
współczesnych polskich
poetów. Urodzony w 1944 r.
W latach 60 i 70 był
organizatorem niezależnego
środowiska twórców ZA.

Przez długie lata inwigilowany
przez PRL- owską służbę
bezpieczeństwa.

Redakcja Nieznany Świat
1/2007


Czy Sokołowski
jest męczennikiem za sztukę?
Wskazywałoby na to blisko
40 lat ustawicznej walki
o jej pryncypia i tyleż lat
wyniszczającej (w każdym
wymiarze) opozycyjności.
Jednak w jego wygłosach
niewiele jest kombatanctwa,
więcej zaś poczucia powinności
artystycznej, wierności sztuce
i samemu sobie.
Pośród żyjących obecnie
w Polsce, aktywnych twórców
poetów, niewielu może
szczycić się podobną
konsekwencją koncepcji
dzieła poetyckiego oraz wizji
posłannictwa człowieka sztuki,
co uparty “samotnik” z Rawki.

P. K.
NORMALNOŚĆ KONSEKWENTNA
Miesięcznik Literacka Polska
(1-2) 2003


Sokołowski ceni tradycję i ufa
trwałym wartościom (...)
Wspinając się ku górze,
pragnie unieść również świat.
Aby jak Atlas podtrzymać rozwój
najmniejszych nawet istot.

S. S.
BOŻE CHROŃ SOKOŁOWSKIEGO
Miesięcznik literacki
AKANT (Nr 6) 2003


Wiesław Sokołowski jest
jednym z najciekawszych
polskich poetów, a ja
poświęciłem mu kiedyś,
jeden ze swoich najważniejszych
reportaży. Nosił tytuł “Trzynasty
Krąg Sokoła” i został
opublikowany w 1988 r.
w tomie “Schody”, za który
dostałem wyróżnienie
“Życia Literackiego”.

M. R.
PRZYPADKI METAFIZYCZNE,
2002

***

WIESŁAW SOKOŁOWSKI jest
pomysłodawcą, organizatorem
ZRZESZENIA
ARTYSTYCZNEGO "ZA"
zarejestrowanego w lutym
1981 roku.

ZRZESZENIE
ARTYSTYCZNE „ZA"

jest organizacją twórców
profesjonalnych
- poetów, malarzy, grafików,
rzeźbiarzy, muzyków,
architektów, filmowców,
krytyków sztuki.

Zrzeszamy twórców z całego kraju.

Celem naszej organizacji jest:

1.Tworzenie nowatorskich wartości w sztuce.
2. Integracja różnych środowisk twórczych dla jedności dalszego rozwoju kultury narodowej.

Grupa poetycka „ZA" powstała
w roku 1973 z inicjatywy
WIESŁAWA
SOKOŁOWSKIEGO.
Bezpośrednim impulsem
powstania grupy „ZA" była
śmierć samobójcza
utalentowanego malarza
EUGENIUSZA WYGOCKIEGO
„Benia".
Miejscem działalności „ZA"
stała się winiarnia „U Hopfera"
znajdująca się
na SZLAKU KRÓLEWSKIM
w WARSZAWIE
(Krakowskie
Przedmieście 53).

Zarząd
Zrzeszenia Artystycznego ZA

***

 

Strona główna / Trzeci obieg / PRZYZWOICI BANDYCI Wiesław Sokołowski cz.2

PRZYZWOICI BANDYCI Wiesław Sokołowski cz.2

Licznik odwiedzin: 147785



wywiad z Wiesławem Sokołowskim


PRYZWOICI BANDYCI

cz. 2

 

 Przeglądałem  dwie wydane ostatnio przez ciebie książki, a mam tu na myśli NIEPOKORNII SZLAKU KRÓLEWSKIEGO (2008) i PANOPTIKON (2009); na ich końcu można odnaleźć kilka stron dokumentów dotyczących losu jaki zgotowano Twojej rodzinie. Zawsze mając Twoją książkę w ręku natykałem się a może potykałem o tą końcówkę:

… Instytucje państwa przez dziesięciolecia pracowały nad tym, by mojej rodziny nie było. Wyroki, notatki, listy zgromadzone tutaj będą mówiły czym była owa realna rzeczywistość.

Niektórzy z mojej rodziny uciekli za granicę, inni zapisali się do partii, a jeszcze inni szukali schronienia w klasztorze – zaś co oporniejszych zamykano do więzień czy doprowadzano do takiego stanu, aby po prostu sami się likwidowali.

Dziś  te osoby co ocalały nie utrzymują z sobą żadnych kontaktów -  można powiedzieć, że władza odniosła sukces …

 

Książka, nad którą obecnie pracuję, to zbiór dokumentów, pism gromadzonych przez blisko pięćdziesiąt lat.

 

***

 

- trudno akceptować taką rzeczywistość w której kłamstwo decyduje o wielu ważnych dla nas sprawach. 

-  kłamano kiedyś i kłamie się dziś. Problem może tkwi w czymś innym,  że coraz większy obszar rzeczywistości  jest zainfekowany kłamstwem. 

- nieraz zastanawiam się skąd bierze się ta moda czy jak Ty to nazwałeś infekcja.

- Kłamstwo jest bardzo skuteczną metodą rozkładania czy wręcz degenerowania życia. Niczego nie możesz być pewny, bo może się wszystko zdarzyć. Możesz być oskarżony nie wiadomo o co i nie wiadomo dlaczego. Przy kłamstwie znikają wszelkie normy życia społecznego. Kłamstwo przecież  doprowadza do tego, że kanalie zostają okrzyknięte „autorytetami” a zwykli pospolici bandyci otrzymują nieograniczoną władzę.    














Wiesław Sokołowski na wernisażu w Domu Artysty Plastyka na  Mazowieckiej w Warszawie, 2012

 

- Czy rzeczywiście tak jest, czy nie przesadzasz.    

-  Pomyśl, jeśli w tych oficjalnych mediach mówi się od lat właściwie same półprawdy, to jaki może być owoc takich działań. A przecież wystarczy drobny zabieg, drobna zmiana akcentu by dana informacja stała się bublem informacyjnym, choć waga tej informacji może być bardzo ważna i niezmiernie istotna dla nas wszystkich.

 

 

Twórcy – malarze, poeci, rzeźbiarze, pisarze

i krytycy, których znam od ponad 40 lat . Oto

niektórzy z nich:



 

 

 

 

Włodzimierz Braniecki
"U Hopfera" 
Krakowskie Przedmiescie 53
Warszawa
archiwum ZA, 1973
 

 

 


















Jerzy Juliusz Emir (1940 -1996)


 

































Marian Bogusz (1920 - 1980)
siedziba ZA w Rawce





























Zygmunt Trziszka (1937 - 2000)  w głębi Marek Kwaszkiewicz
siedziba ZA w Rawce.




 

 

 

 

 

 

  

















Stanisław Stanik
S
iedziba ZA w Rawce







































Czesław Radzki

























Włodzimierz Iwanek , siedziba ZA w Rawce,2012











od prawej: Wiesław Sokołowski, Włodek Iwanek, Jerzy Wardęcki, Michał Leszczyński. 
Kolejna odsłona Muzeum Szlaku, 2008 r.



- zastanawiam się skąd są ci zawodnicy.
 

- Oczywiście są też stąd, są przecież całe klany. Z pokolenia na pokolenie tworzą oni niejako państwo w państwie. Przecież ktoś wykonał precyzyjną pracę aby zawsze byli ci co powinni być ... i tam gdzie powinni być ...

- czy tak się u nas dzieje.

- Oczywiście, że tak. Kraj jest nad przepaścią a co robią np. nasi posłowie – grają w cymbergaja naszymi już kośćmi. Nie złożą mandatów.  Nie złożą, bo mają kredyty, bo mają zobowiązania, bo władza nawet ta śmieszna jaką ma np. opozycja w parlamencie, daje im stały niebagatelny dopływ gotówki.

 

- Czyli, jeszcze nie wszedł do parlamentu a już jest kupiony.

- A przecież wystarczyło by uciąć ten proceder – dając im mniej grosza.  Jednak nasi tzw. "przedstawiciele i reprezentanci"  nie zrobią tego, bo są kupieni przez te judaszowe srebniki i czują się bardzo potrzebni i ważni.



 










Od lewej, Jan Masiak i Wiesław Sokołowski. Kawiarnia Artystów w Domu Artysty Plastyka na Mazowieckiej w Warszawie, 2012



- Chodzisz od wielu miesięcy w MARSZU PAMIĘCI z transparentem "Boże mój, a gdzie jest moja duma". Zamykacie z Janem pochód. 


- Nie mam daru bezgranicznej wiary. Zazdroszczę innym, że potrafią tak bezgranicznie ufać i wierzyć. Wręcz podziwiam tych, co nie chcą odpuścić ani na milimetr temu plugastwu.   MARSZ PAMIĘCI jest żywą lekcją historii i dramatem jaki doświadcza dziś, obecnie Polska. Wszyscy umrzemy, ale nikt nie zasłużył na taką śmierć jaką zgotowano ofiarom katastrofy smoleńskiej. Nikt nie zasłużył na poniewieranie  i  drwienie z tego nieszczęścia. Może i dlatego w sposób wręcz instynktowny znalazłem pośród tych idących.  
Pomysł czy raczej potrzeba  tego naszego wędrowania aby nieść  transparent zawdzięczam Januszowi  Z. W luźnej rozmowie pod brzozą w Rawce padła taka sugestia, aby odszukać ten transparent, który latami leżał w stercie różnych zapomnianych dokumentów w archiwum ZA.   Znalazł się, choć te poszukiwania trwały dość długo, znalazł się  właściwie w stanie nienaruszonym. Błyszczał w słońcu, gdy po wielu latach  leżakowania rozwijaliśmy go z Januszem przed domem.   Okazał się, że jest bez skazy. Przyczepiliśmy transparent do rurek aluminiowych, które zostały wymontowałem ze ściany  Autorskiej Galerii  ZA. 
Z tym transparentem powędrowaliśmy do Jerzego Wardęckiego i do mamy Emilia Barchańskiego. Emilio Barchański jest najmłodszą ofiarą Stanu Wojennego. Janusz Zagajewski wręczył kwiaty p. Barchańskiej, trochę pomilczeliśmy i powędrowaliśmy z naszym transparentem pod katedrę na Starym Mieście.

 

- Wielokrotnie zresztą mówiłeś, że trzymacie się końca. Dlaczego? 

- Transparent zabiera  zbyt dużo miejsca  by być na przodzie.   Przesłoniłby tych, którzy pięknie mówią o prawdzie czy  nawet o samym Panu Bogu  -  choć nieraz odnoszę takie wrażenie, że politycy powinni przede wszystkim więcej robić niż upamiętniać sobą pamięć, ale na pewno się mylę. Oczywiście są próby budowania różnych struktur, ale każda struktura realizowana przez nich jest budowana na kształt  piramidy, którą łatwo jest podporządkować czy skanalizować poprzez ustawienie na czubku tej piramidy "swojego człowieka". Przecież ta niedawna przeszłość,  nawet z SOLIDARNOŚCIĄ mówi jak łatwo sobie poradzono z tymi niby milionami Polaków.  Powstaje bowiem coś  ważnego, a okazuje się, że to coś ważnego jest zupełnie czymś innym.

  

- Masz  wydanych  wiele pozycji książkowych i oraz redagujesz od lat pismo literackiego „Trwanie”. A Twoja blisko półwieczna wędrówka po SZALAKU KRÓLEWSKIM  w WARSZAWIE budzić może zaciekawieni a nawet  zdumienie. Jednak w tym wszystkim jakby programowo omijasz te tzw. „różne opiniotwórcze centra”, które przecież od czasu do czasu pojawiają się to tu, to tam.

- Tak rzeczywiście omijam, bo nie ufam takim niewiadomo skąd powstającym ośrodkom. Byłem w roku 2009 na Kongresie Kultury Polskiej w Krakowie i zdarzyła się tam taka   nieobyczajna  rzecz. Chyba  Boni wygłaszał jakieś przemówienie o naszej świetlanej przyszłości i w tym przemówieniu użył słów: ZASOBY LUDZKIE. Kongres odbywał się w sławetnej sali  Audytorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego  i był wypełniony po brzegi. Te dwa słowa  wywołały taki jakiś dziwny pomruk na sali, był to pomruk na tyle intensywny, że p. Boni przerwał na chwile te swoje bardzo biedne wywody i w sposób wręcz obcesowy warknął na salę tymi słowy, że kiedyś   mówiło się „zasoby naturalne” a teraz jest standard wyższy i mówi się „zasoby ludzkie”. Możliwe, że ta wypowiedź  miała jeszcze bardziej ordynarny charakter, co można przecież sprawdzić w nagraniach z Kongresu.

Proszę mi wierzyć, że od tego momentu zacząłem się  bać o siebie o naszą kulturę wręcz o  Polskę. 

 

 




Od lewej, Marian Czapla, art. malarz, którego znam od ponad 40 lat. Kawiarnia Artystów w Domu Artysty Plastyka na Mazowieckiej w Warszawie, 2012


 

- Zdumiewające, że tego formatu ludzie decydują o czymkolwiek, przecież ten Boni chyba był jakimś kablem – to on przepraszał i prosił o wybaczenie.

Dobijam do siedemdziesiątki, więc tym bardziej teraz nie chce mi się uczestniczyć w jakimś szalbierstwie. Mówiliśmy wcześniej o kłamstwie. O tym kłamstwie publicznym także. Przecież to kłamstwo publiczne nie bierze się ot tak znikąd - a po KRAKOWSKIM PRZEDMIEŚCIU spaceruje od świtu do świtu cała armia pokręconych  przekrętów. Wychodzą ze swoich biur i przeróżnych tajnych nor i udają artystów, poetów a jak nim dopisze humor - filozofów. Znam ich, niektórych od 50 lat. Bardzo często wołają do mnie Sokole kiedy wracasz do swojej puszczy. Bo wracam zawsze  do domu…   Dom jest nie tylko moją  przyszłością, ale także wielką nadzieją. Dom szczególnie w naszych  czasach  bardzo chybotliwych staje się fundamentem ważniejszym od każdej kariery czy od tej  władzy od tzw. zasobów ludzkich  – bo tylko taka może podobno u nas być...   

 




























Idziemy z transparentem w MARSZU PAMIĘCI, Warszawa 10.05.2011.
po prawej:  Wiesław Sokołowski













-



MARSZ PAMIĘCI, Plac Zamkowy, 2012 , transparent niosą: Agnieszka Jaga Sokołowska i Wiesław Sokołowski  

 

 - Czyli, by Polska mogła istnieć trzeba dawać co dnia świadectwo jej istnienia.

 
- To, co   próbowaliśmy robić w naszym środowisku przez wiele dziesięcioleci, to coś   gdzieś po drodze przepadało…  Pismo nasze TRWANIE  wprawdzie istnieje od roku 1986, ale gdyby nie internet, to by znikło, tak jak wielu ludzi z mego środowiska wyparowało przepadło.  I choćby dlatego nasza działalność jest bardzo ważna, gdyż pokazuje z czym i z kim tak naprawdę mamy tutaj do czynienia. A skoro jesteśmy przy naszym piśmie  -  zacytuję  SŁOWO OTWIERAJĄCE z  Trwania nr 14, z roku 1998:

„ Jakich znasz ludzi wokół, jakie są ich myśli, pragnienia, dążenia – taka jest rzeczywistość. Trzeba więc bardzo uważać, kto rwie się do władzy i jakie stosuje metody w osiągnięciu tego celu. Najnowsza historia uczy, że wszystkie ideologie, programy nawet najbardziej słuszne, stają się w końcu fasadą dla tych „chorych na władzę”. Szczególnie nasza ukochana Europa nie jest bez grzechu – wydała dwie wojny światowe, zrodziła straszliwe totalitaryzmy. Zawsze uroczyście, zawsze pod sztandarami, zawsze z demokracją na ustach. Niech więc przestrogą staną się słowa Andre`a Cheder`a, który w marcu 1794 roku został bez powodu uwięziony, w końcu zaś lipca odwieziony na szafot. 

Duch partii to nieuleczalna choroba wszystkich ludzi o charakterze zapalczywym, których jednoczy niezdolność sądzenia i umysł wyzbyty kultury. Jeden wspiera się na drugim i mniema, że kroczy naprzód; powtarza za innymi i łudzi się, że mówi sam. 

Innymi słowy szczytne hasła – nieraz z Bogiem, nieraz przeciw niemu – jednak finał zawsze jednaki: straszliwe żniwo śmierci.
Dlatego nie pozwalajmy nikomu zawłaszczać naszej woli, naszej wyobraźni. Nie pozwólmy też wykluczać z życia publicznego wartościowych jednostek.”

 

- Dziękuję za rozmowę.   PRZYZWOICI BANDYCI   są  w Twojej książce PANOPTIKON na str. 245 ; opisujesz a raczej sygnalizujesz  na kilku stroniczkach straszliwość losu jaki Tobie i Twojej rodzinie tutaj zgotowano; niech ten tytuł będzie także  cyklem naszych rozmów. Dziś z komputerową  precyzją wycinany jest świat nam bliski. Bo  proces niszczenia POLSKI przybiera na sile, jest realizowany  w coraz większej skali,  z coraz większym rozmachem i bezczelnością. Pozwól, że na zakończenie naszej rozmowy przytoczę Twój poemat  z  tomu „PANOPTICOM” (2009):

 

POEMAT o ODDYCHANIU

i SZLAKU KRÓLEWSKIM

 

                     1.

nie płyń

z prądem

nie ufaj

przypadkowi

nie licz

na łut szczęścia

bo i tak

niewiele znaczysz

wobec

smoły nieba

 

2.

nieraz trzeba

zboczyć

i powiedzieć

mam dość

upalnego popołudnia

mam dość

upojnej nocy

figur mam dość

karkołomnych

mam dość świtów

mam dość mgieł porannych

i tych na górze

i tych na dole

mam serdecznie dość
 

(„Bajka” Nowy Świat 44)

 

3.

gdy odetną

ci ręce

podziękuj

gdy odetną

ci nogi

podziękuj

gdy odetną

ci głowę

podziękuj

 

(„Bajka” Nowy Świat 44)

 

 

4.

mam

dom jeszcze

a nawet brzozę

inni, ściany nazywają domem

kartkę papieru nazywają domem

swoją bezdomność nazywają domem

oprócz domu mam ławkę

dobrze, że mam ławkę

gdy usiądę na niej

czuję się bezpiecznie

inni nie mają ławki

nie mają domu

są w drodze ...

po ordery

po wstęgi

po zapomogi

po jeszcze jeden

dzień

darowany

 

5.

jesteśmy

pozostawieni

tak jak pozostawia się

psa

przywiązanego do drzewa

w środku nieprzyjaznego

lasu

 

(cafe „Europejska”)

 

 

6.

ci co obserwują nicość

źle kończą

wiem o tym

produkcja świętości

produkcja mądrości

produkcja dobra

owocuje nicością

wiem o tym

nicość drewniana

nicość murowana

nicość żelazna

jest także nicość

złota

ale są jeszcze inne więzienia

te nienazwane

te powiewające

pieśniami

chorągwiami

wiem o tym

 

 

7.

namnożyło się

świrów

świdrów

obcęgów

niewiele udźwignę

stąd sposobem

przestawiam ciężary

sposobem

by nie wyleciał mi dysk

czy inne

nie zaskoczyło mnie

złamanie

heblowanie

załamanie

 

(plac Trzech Krzyży, pod parasolami)

 

 

8.

jutro może wstanę

a może nie

para wyparowała

szyby jakieś zamglone

idę

bardziej z przyzwyczajenia

niż z potrzeby

podpisuję słowa

oglądam wystawy

i czekam na coś

co nieuchronnie

przyjdzie

i tyle

 

(cafe „Poziomka” na szlaku)

 

 

9.

będąc

właścicielem

wszechświata

można

strugać

biedaka

jednak niech ktoś z nas

spróbuje

nie zapłacić

za elektryczność

do pierwszego

odetną

a niech jeszcze do tego

niech ktoś z nas

spróbuje

być tylko sobą

zabiją

 

(w Kościele św. Krzyża

z sercem Chopina) 

 

10.

coda: wiedzieć

wiedzieć

mieć

mieć

słowa są

rzeczywistość jest

świat

ani za duży

ani za mały

jest właściwy

pozwala istnieć

kroczyć

grodzić

wiązać

układać

wyrywać

zapętlać

iść z prądem

stojąc z boku

i liczyć

liczyć gwiazdy rzeczywiste

- bo liczbą otchłani

jest poezja

 

(pociąg Warszawa – Rawka, lipiec - wrzesień 2004)

 

Rozmowę przeprowadził 

WIKTOR  CZARNIECKI 

na Szlaku Królewskim 

 w Warszawa w kwietniu

 2013 roku 

 KSIĄŻKI WIESŁAWA SOKOŁOWSKIEGO 
Kliknij na miniaturkę, aby powiększyć zdjęcie. Kliknij "zamknij", aby wyjść.



część pierwsza wywiadu